Po 10 latach zapytał, czy żałuje. Pokazała mu swoje życie

— Może chciałbym zobaczyć kobietę, której kiedyś nie potrafiłem naprawdę dostrzec.

Nic nie odpowiedziałam.

— Brzmi żałośnie, prawda? — zapytał.

— Brzmi szczerze. Ale szczerość nie daje ci automatycznie prawa do ponownego wejścia w moje życie.

— Nie proszę, żeby wszystko wróciło.

— Niczego nie da się cofnąć.

— Wiem.

— I nie chcę, żebyś zamieniał naszą przeszłość w ładną historię o dwojgu ludziach, którzy po prostu popełnili błędy.

Spojrzałam na niego poważnie.

— Zdradziłeś mnie. I nie chodziło o jeden przypadek. Najpierw pojawiła się inna kobieta. Potem podczas rozwodu mnie poniżałeś. A później przez lata najwyraźniej czekałeś, aż dowiesz się, że cierpię i żałuję, że cię nie zatrzymałam.

Opuścił głowę.

— Masz rację.

— Wiem.

Po chwili powiedział coś, czego się nie spodziewałam.

— Wiele razy wyobrażałem sobie, że kiedyś się spotkamy i zobaczę cię nieszczęśliwą.

— Dlaczego?

— Żeby przekonać samego siebie, że podjąłem właściwą decyzję.

— A teraz?

Podniósł wzrok.

— Teraz widzę, że właściwy wybór należał do ciebie.

Ponownie wyjęłam telefon.

Tym razem pokazałam mu więcej zdjęć.

Nie tylko z pracowni.

Na jednym był mój dom za miastem, otoczony jabłoniami.

Na innym stałam z Aleksiejem na wybrzeżu.

Kolejne przedstawiało pracowników po wręczeniu nagrody.

Na następnej fotografii byłam na scenie i odbierałam wyróżnienie.

— Nie pokazuję ci tego po to, żebyś żałował — powiedziałam. — Ani po to, żeby udowodnić, że jestem lepsza od ciebie.

Schowałam telefon.

— To po prostu moje życie.

Skinął głową.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *