— Wygrałaś.
— Nie brałam udziału w żadnym konkursie.
— A ja przez cały czas myślałem, że się ścigamy.
— Właśnie dlatego przegrałeś.Etap 6 — Życie, którego już nie musiałam nikomu udowadniać
Wieczorem spotkałam się z Aleksiejem w niewielkiej restauracji niedaleko teatru.
Kiedy weszłam, wstał od stolika.
Uśmiechnął się.
Pocałował mnie w policzek.
— Trochę się spóźniłaś.
— Spotkałam człowieka z przeszłości.
— Ważnego?
— Kiedyś bardzo.
Aleksiej nie zaczął zadawać pytań.
Zawsze taki był.
Dawał mi przestrzeń, ale nigdy nie oznaczało to obojętności.
Po prostu pozostawał obok.
— Jak poszło?
Usiadłam.
— Dziwnie. Zapytał, czy teraz gryzę się z żalu.
Aleksiej się uśmiechnął.
— I co mu odpowiedziałaś?
— Pokazałam telefon.
— Zdjęcia?
— Zdjęcia.
— Dobra odpowiedź.
Po chwili wyjął z kieszeni niewielką kopertę.
Położył ją przede mną.
— A teraz moja wiadomość.
Otworzyłam kopertę.
W środku było zaproszenie na wystawę.
— Co to?
— Zostałem głównym architektem projektu nowego centrum kulturalnego.
Podniosłam wzrok.
— Aleksiej, przecież to fantastyczne!
Uśmiechnął się.
— I chciałbym, żeby w tym centrum znalazła się sala dla twojej pracowni.
Jeszcze raz przeczytałam pismo.
— Mówisz poważnie?
— Absolutnie. Rozmawialiśmy już z administracją. Ma być przestrzeń przeznaczona na programy edukacyjne. Zaproponowałem, żeby nazwać ją na cześć projektu „Druga Szansa”.
Poczułam, że oczy zaczynają mi wilgotnieć.
— To wszystko zrobiłeś?
Aleksiej pokręcił głową.
— Zrobiliśmy. Sama przecież zawsze powtarzasz, że ważniejsze od pojedynczych bohaterów są zespoły.
Objęłam go.
I właśnie tego wieczoru po raz pierwszy naprawdę zrozumiałam, jak bardzo różne mogą być dwa uczucia nazywane miłością.
Przy byłym mężu przez lata starałam się zasłużyć na prawo do tego, żeby być obok.
Przy Aleksieju mogłam po prostu być sobą.
Były mąż jednak pojawił się w „Drugiej Szansie”
