Po 10 latach zapytał, czy żałuje. Pokazała mu swoje życie

— Nie.

Patrzył na mnie tak, jakbym złamała jakieś niewypowiedziane prawo.

Kiedy byliśmy małżeństwem, zawsze pytałam.

Jak się czuje.

Jak minął mu dzień.

Czy znowu boli go kręgosłup.

Czy powinnam po drodze kupić coś w aptece.

Czy szef go nie zdenerwował.

Czy ktoś czegoś mu nie powiedział.

Przez lata byłam zainteresowana każdym drobnym wahaniem jego nastroju.

Teraz naprawdę było mi wszystko jedno.

I zdaje się, że właśnie ta obojętność zabolała go bardziej niż jakikolwiek wyrzut.

Etap 2 — „Miałaś żałować”
— Zmieniłaś się — powiedział ciszej.

— Wiem.

— Kiedyś byłaś łagodniejsza.

— Kiedyś bardzo starałam się, żebyś mnie lubił.

Odwrócił twarz, jakby moje słowa były dla niego niesprawiedliwe.

— Nigdy nie wymagałem, żebyś cały czas koło mnie biegała.

— Nie musiałeś. Po prostu przyzwyczaiłeś się, że wszystko robię sama, a później nazwałeś to naturalnym porządkiem rzeczy.

— Oboje pracowaliśmy.

— Owszem. Tylko po pracy ty odpoczywałeś, a ja zaczynałam drugą zmianę w domu.

— Sama chciałaś zajmować się gospodarstwem.

— A kiedy przestałam chcieć? — zapytałam. — Zaproponowałeś wtedy, że podzielimy obowiązki? Nie. Uznałeś tylko, że powinnam być wdzięczna, bo od czasu do czasu wynosiłeś śmieci.

Nie odpowiedział.

Po chwili wzruszył ramionami.

— Byliśmy młodzi.

— Byliśmy dorośli. I mieliśmy dwanaście lat, żeby nauczyć się ze sobą rozmawiać.

— Wtedy byłem pogubiony.

— Nie byłeś pogubiony. Wybrałeś inną kobietę.

Tym razem długo milczał.

— Myślałem, że z nią będzie inaczej.

— I jak? Było?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *