Mąż chciał przejąć firmę żony. Dokumenty ujawniły prawdę

– Wika, usiądź – powiedział już głośno, tak aby słyszała cała sala.

– Artiom, dziękuję za wprowadzenie – odpowiedziałam. – Teraz mówi dyrektor generalna.

Próbował się uśmiechnąć, ale tym razem wyszedł mu jedynie nerwowy grymas.

– To nie jest zebranie wspólników. Nie rób scen.

– Właśnie dlatego będę mówić krótko.

Weszłam spokojnie na scenę. Zamiast prezentacji Artioma na ekranie otworzył się mój plik.

Na pierwszym slajdzie znajdowały się trzy informacje:

dyrektor generalna – Wiktoria Andriejewna Sokołowa;
wspólnik posiadający 70% udziałów – Wiktoria Andriejewna Sokołowa;
dyrektor handlowy – Artiom Igoriewicz Sokołow.
W sali zapadła cisza. Sytuacja była nieprzyjemna, ale potrzebna. Czasami ludzie muszą zobaczyć stanowiska zapisane dużymi literami, żeby przestać wierzyć jedynie w ton czyjegoś głosu.

– Dla naszych gości i partnerów chcę wyjaśnić zakres uprawnień – powiedziałam. – Spółka „Sokołowa Logistika” nie upoważniła Artioma Igoriewicza do ogłaszania nowego podwykonawcy w projekcie „Siewierny Kontur”. Spółka „Magistral Plus” nie przeszła kontroli służby bezpieczeństwa, kontroli finansowej ani uzgodnienia z kierownikiem działu magazynowego.

Siergiej Łuniow natychmiast odstawił kieliszek. Tamara Iljiniczna podniosła się od stołu, ale nie pozwoliłam jej przerwać.

– W projekcie, który przed chwilą próbowano przedstawić jako zatwierdzony, znajduje się podwykonawca za 14 800 000 rubli rocznie – kontynuowałam. – Tego punktu nie ma w wersji przesłanej Łarisie Michajłownie 5 czerwca o 18:42. Czysta wersja umowy pozostaje wersją roboczą.

Łarisa Michajłowna skinęła głową.

– Potwierdzam. Otrzymaliśmy wersję bez „Magistral Plus”.

Artiom zrobił krok w moją stronę i odezwał się do mikrofonu, chociaż w tamtym momencie najlepsze, co mógł zrobić, to milczeć.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *