Wyjęłam telefon pod stołem i napisałam do Natalii: „Za siedem minut zatrzymać blok muzyczny. Mikrofon nr 3 przekazać mnie. Na ekranie otworzyć plik «Sokołowa_Kontur_wersja_finalna». Na mój sygnał”.
Odpowiedź pojawiła się niemal natychmiast: „Przyjęłam, Wiktorio Andriejewno”.
Artiom ogłosił decyzję, której firma nie zatwierdziła
Artiom właśnie wchodził na scenę. Prowadzący zapowiedział dyrektora handlowego, a mój mąż podszedł do mikrofonu tak, jakby cała sala czekała wyłącznie na niego.
Na ekranie za jego plecami pojawiła się prezentacja, której rano nie zatwierdziłam.
– Drodzy przyjaciele – zaczął szeroko uśmiechnięty – kilka lat temu zaczynaliśmy niemal od zera. Zawsze powtarzałem, że w logistyce zwycięża ten, kto nie boi się brać odpowiedzialności. Dzisiaj jesteśmy gotowi wejść na nowy poziom współpracy z „Siewiernym Konturem”.
Pracownicy siedzący przy naszym stole wymienili spojrzenia. Marina Olegowna, dyrektor finansowa, odłożyła widelec. Andriej Jermakow, kierownik działu magazynowego, przerwał rozmowę z osobą siedzącą obok.
Oboje wiedzieli, że ostateczna wersja kontraktu wygląda inaczej.
Artiom mówił dalej:
– W celu wzmocnienia projektu angażujemy partnera technologicznego, spółkę „Magistral Plus”. Osobiście biorę tę decyzję pod kontrolę. Czasami w biznesie trzeba działać odważnie, zamiast ukrywać się za niepotrzebnymi uzgodnieniami.
Na ekranie pojawiła się tabela z logo „Magistral Plus”. Przy jednym ze stolików siedział Siergiej Łuniow. Podniósł kieliszek i z zadowoleniem skinął głową w stronę Artioma, jakby transakcja została już zatwierdzona.
Spojrzałam na Natalię stojącą przy bocznych drzwiach i uniosłam rękę.
Muzyka ucichła na tyle nagle, że wszyscy to zauważyli. W sali dało się usłyszeć nawet odgłos kieliszka odkładanego na stół. Prowadzący zastygł przy kulisach.
Artiom najpierw odwrócił się w stronę technika, a potem zobaczył mnie z mikrofonem.
Od razu zrozumiał, że to nie przypadek.
