Rozumiałam.
Zawsze rozumiałam.
Rozumiałam mamę.
Ojca.
Romana.
Katię.
Dzieci.
Kredyty.
Leczenie.
Remonty.
Ich strach.
Ich plany.
Ich potrzeby.
Tylko nikt nie próbował zrozumieć mnie.
Etap 2. Mama przyjechała pod mój dom
Wieczorem mama pojawiła się osobiście.
Około dziewiątej zadzwonił domofon.
— Włada, otwórz.
Spojrzałam na ekran kamery.
Stała przed wejściem w tej samej sukience, którą miesiąc wcześniej sama jej opłaciłam.
Na szyi miała perłowy naszyjnik.
Prezent na jubileusz.
Kupiłam go dlatego, że ojciec powiedział:
