W nowym życiu Stephanie odnalazła rutynę, która przyniosła jej niespodziewany spokój. Codziennie rano przyjeżdżała do szpitala, piła kawę z Eleanor, asystowała fizjoterapeutce Vanessie przy ćwiczeniach i czytała mężowi Hrabiego Monte Christo. Opowiadała mu o swoim trudnym dzieciństwie i niesprawiedliwości, jakiej doświadczyła.
Trzy tygodnie po ślubie wyznała Jamesowi, że przebywanie u jego boku daje jej więcej szczęścia, niż jakikolwiek moment spędzony z fałszywą rodziną. Wtedy tętno Jamesa zaczęło miarowo rosnąć. Nagle mężczyzna celowo zacisnął palce na jej dłoni. Wezwana natychmiast lekarka potwierdziła cud: aktywność mózgu kapitana drastycznie wzrosła, a źrenice zaczęły reagować na światło. James powoli budził się ze śpiączki.
Jednak na zewnątrz szpitala narastało zagrożenie. W swoim starym samochodzie siedział zdesperowany Derek. Z rachunkami medycznymi przekraczającymi 23 tysiące dolarów i umierającym ojcem, mężczyzna nie miał już nic do stracenia. Analizując na laptopie systemy zabezpieczeń szpitala, przygotowywał się do brutalnego kroku, wiedząc, że cudowne wybudzenie kapitana Monroe ostatecznie zniszczy jego szanse na zdobycie pieniędzy.
