Ani jednego:
„Dlaczego to zrobiłaś?”.
Były tylko pretensje.
Żądania.
Oskarżenia.
I kolejne problemy, które według mojej rodziny powinnam natychmiast rozwiązać.
Otworzyłam arkusz, w którym od lat zapisywałam wydatki.
Były tam daty.
Kwoty.
Przeznaczenie przelewów.
Na początku prowadziłam tę tabelę wyłącznie dla porządku.
Później zaczęłam zapisywać wszystko dokładniej, żeby nie zapomnieć, gdzie właściwie znikają moje pieniądze.
Przewinęłam arkusz do początku.
2014 rok — leczenie mamy.
2015 — pierwsza wpłata Romana na samochód.
2016 — remont mieszkania rodziców.
2017 — operacja ojca.
2018 — kredyt na rozpoczęcie działalności przez Romana.
2019 — wyjazd Katii z dziećmi do Turcji.
2020 — spłata długów związanych z biznesem.
2021 — remont działki.
