Przysunęłam się bliżej. „Mamo, odpocznij”.
„Nie”. Jej palce zacisnęły się na moim nadgarstku. „Wiktor”.
Poczułem ucisk w żołądku.
“Znowu tego nie zrobię.”
“Mamo, odpocznij.”
“Obiecaj mi, że go nakarmisz.”
Reklama
„Dlaczego?” wyszeptałam. „Dlaczego on? Dlaczego zawsze on?”
Jej oczy się zaszkliły.
Nigdy nie stawiałem go przed tobą.
“Miałaś takie wrażenie.”
„Wiem”. Jej głos się załamał. „ I przepraszam ” .
“To powiedz mi dlaczego.”
„Dlaczego on? Dlaczego zawsze on?”
Spojrzała w stronę drzwi.
Reklama
„Jeśli Mark przyjdzie po moim odejściu, nie pozwól mu dotknąć niebieskiego pudełka”.
Zamrugałem. „Wujek Mark?”
