„Mama miała tylko jednego brata.”
Pani Bell odpowiedziała zanim zdążył odpowiedzieć.
Reklama
„Bo Mark ją przestraszył.”
Odwróciłem się do niej. „Jak ją wystraszyłem?”
„Powiedział Stephanie, że ludzie uznają ją za nieodpowiedzialną, jeśli pozwoli Victorowi się do ciebie zbliżyć. Była biedna, samotna i przerażona”.
Victor zamknął medalion. „Pozwoliła mi zostać blisko. Tylko tyle, jak myślała, mogła zaryzykować. Niełatwo mi było pomóc, Fiono. Ale twoja matka nigdy nie przestała próbować”.
“Jak ją wystraszyłeś?”
Moje myśli od razu powędrowały do pokoju mamy w szpitalu.
Reklama
„Niebieskie pudełko” – szepnąłem.
Victor podniósł wzrok. „Powiedziała ci?”
„Powiedziała, żeby Markowi nie pozwalać tego dotykać.”
Pani Bell wskazała na dom. „To przestań tu stać”.
***
Pobiegłam do środka i przeszukałam szafę mamy, aż znalazłam ją pod starymi kocami.
Moje imię było napisane na pokrywie.
