Ta rozpaczliwa, cicha duma człowieka, który stracił już prawie wszystko i nie chce stracić swojej godności.
Wjechaliśmy na trzecie piętro.
Victor zapukał dwa razy, a potem otworzył drzwi.
„Mamo?”
Z wnętrza dobiegł kobiecy głos.
Ta rozpaczliwa, cicha duma człowieka, który stracił już prawie wszystko i nie chce stracić swojej godności.
Wjechaliśmy na trzecie piętro.
Victor zapukał dwa razy, a potem otworzył drzwi.
„Mamo?”
Z wnętrza dobiegł kobiecy głos.