Etap 1. Po jubileuszu telefon nie przestawał dzwonić
Do południa telefon praktycznie nie przestawał dzwonić.
Nie odbierałam.
Najpierw dzwoniła mama.
Potem ojciec.
Następnie Roman.
Katia wysyłała jedną wiadomość głosową za drugą.
Patrzyłam tylko, jak na ekranie pojawiają się kolejne powiadomienia.
„Zwariowałaś?”
„Natychmiast oddzwoń!”
„Zniszczyłaś rodzicom jubileusz!”
„Co Roman ma teraz zrobić?”
„Dzieci Katii zostaną bez nauki!”
Czytałam te zdania jedno po drugim.
Nie było wśród nich ani jednego pytania o mnie.
Ani jednego:
„Jak się czujesz?”.
