Kiedy studio renowacji fotografii wykorzystało sztuczną inteligencję do oczyszczenia zdjęcia, eksperci początkowo uznali to za błąd. W tle pojawiła się twarz nieznanej kobiety, unosząca się w cieniu. Była zbyt oczywista, by mogła być jedynie niedoskonałością.
Co gorsza, gdy porównali zdjęcie z oryginalnym negatywem , odkryli, że nie było na nim sylwetki .
Jak fotografia z 1820 roku mogła zawierać tak szczegółowe informacje? Minęły lata, zanim pojawiły się pierwsze rozpoznawalne fotografie. Zdjęcie zdawało się kwestionować samą historię .
Śledztwo przybrało jeszcze dziwniejszy obrót, gdy przeszukano lokalne archiwa.
