Pokój zdawał się drżeć.
„Co masz na myśli?”
Eli zerknął w stronę przednich okien, jakby Daniel wciąż tam był.
„Zostawia je” – powiedział cicho. „Zawsze je zostawia… a potem coś się dzieje”.
„Z nimi?”
Wyraz jego twarzy się zmienił – i to było gorsze niż strach. To było wspomnienie.
„Jesteś trzecią”.
Ścisnęło mnie w piersi. Pomyślałam o pierwszej żonie Daniela, rzekomo zmarłej w wyniku wypadku po zażyciu leków. Pomyślałam o jego byłej narzeczonej, która, jak twierdził, zniknęła bez ostrzeżenia. Pomyślałam o odizolowanym domu, ogrodzonej posesji i systemie bezpieczeństwa, którym tylko on sterował.
„Eli” – powiedziałam ostrożnie – „powiedz mi wszystko”.
Przełknął ślinę. „Dziś rano słyszałam go w piwnicy z panem Gradym. Rozmawiali o przecieku. Pan Grady powiedział, że będzie się rozprzestrzeniał szybciej, jeśli okna będą zamknięte. Tata powiedział, że to nic – bo do zmroku nikt nie zostanie”.
Krew odpłynęła mi z twarzy.
Wtedy to usłyszałem – ciche, metaliczne kliknięcie gdzieś pod podłogą.
Eli wyszeptał: „Zamknął bramę… i wyłączył wzmacniacz sygnału telefonicznego”.
Na ułamek sekundy zamarłem – i w tej sekundzie zrozumiałem, jak naprawdę działa niebezpieczeństwo. Niegłośne. Nieoczywiste. Ciche, precyzyjne, już w ruchu, zanim zdążysz pomyśleć.
Wtedy Eli pociągnął mnie za rękę. „Nie frontowe. Drzwi do piwnicy są otwarte”.
Pobiegliśmy.
W połowie schodów uderzył mnie zapach – ostry, nie do pomylenia. Gaz. Świeży. Celowy. W piwnicy było ciemno, ale wystarczająco dużo światła, żebym zobaczył to, co chciałem: odłączony gaz, timer przypięty do skrzynki elektrycznej, przewody biegnące w kierunku stacyjki.
Nogi prawie się pode mną ugięły.
Eli chwycił mnie za rękaw. „Mówiłem ci”.
Wciągnąłem go z powrotem na górę.
„Telefon” – powiedziałem.
„Brak sygnału. Wyłącza go”.
Oczywiście, że tak zrobił.
Telefon stacjonarny też był martwy. Uwierzyłem w jego wymówkę o szkodach wyrządzonych przez burzę poprzedniej nocy.
„Buty. Klucze. Cokolwiek.”
„Zabrał ci kluczyki do samochodu” – powiedział Eli. „Zawsze je zabiera.”
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.
